środa, 16 czerwca 2010

o 6 rano da się!

Kilka godzin wcześniej na wernisażu
Anny Marii Przybysz i Krzysztofa Zdunkiewicza :





O 6 rano w deszczu na ul.brackiej...
a za chwile na rowerze...

Tee - H&M
Legg - no name
Shoes - Converse

Anna Maria - LOVE <3

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam takich pozytywnie zakręconych wariatów :) Trafiłem do Ciebie prosto ze stylio, żeby nie było..;) Bardzo fajny, trochę mroczny, ale fajny set. Zapraszam do mnie.

    www.muszka.wgrochy.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam Ci już, że zazdroszczę Ci takiego świeżego wyglądu o 6 rano.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak można tak wyglądac o szóstej rano???? No jak?? I to jeszcze podobno po wernisażu :OOO

    OdpowiedzUsuń
  4. jesteś taką indywidualistką i to jest piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. coco róż na włosach jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  6. cudnie.
    też mam tą hemową koszulkę^^

    OdpowiedzUsuń
  7. sa swietne te podkoszulki :) kupilam sobie w sumie 4 :D 2 x czarny w rozmiarze 42 zeby miec jako sukienke, jedna czarnobiala tez 42 i jedna czarna w rozmiarze 34 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe też mam kilka:) czarnobiały 38, dwa czarne 42 i 38 i jeden żółty dla mamyXD strasznie żałowałam, że nie było szarych.

    OdpowiedzUsuń
  9. super post, z pewnoscia wroce bo mi sie tu bardzo podoba;)

    zapraszam na

    fuckthatfashionart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. pisałam już na stylio, ale dla pewności tu też daje linka do wczorajszych zdjęć:
    http://picasaweb.google.com/dariakuchniak/ZdjeciaBloggera?authkey=Gv1sRgCNDdv7j8iK7b2wE#

    OdpowiedzUsuń